Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 lutego 2024

Zimowy Odlot: Blitzkrieg - relacja


 

Kolejny Odlot za nami. Każda, kolejna edycja to nowe pomysły. Dodatek: Blitzkrieg to oczywiście ograniczenie epokowe do samolotów wczesnowojennych. Paradoksalnie wśród uczestników zabrakło choćby jednego gracza niemieckiego. ulubionym samolotem Aliantów był Spitfire Mk II (2 graczy), po stronie Osi akcent położony na włoską markę Macchi. Stawkę uzupełniały groźne Zero i najszybsze Migi3.

Podobnie jak w poprzednich edycjach gracze nie mogli się nudzić. Każda z rund to inna misja. Dzięki temu nie było oczywistych jednoznacznych rozwiązań. W każdej grze ważne były zupełnie inne parametry samolotu, a sztuką było zbalansowanie rozpiski tak aby sprawdzała się w każdej misji. Na rozgrzewkę zaplanowany został zwyczajowy Dogfight. W dalszej kolejności wymiatanie myśliwskie (w tej partii kluczowe było początkowe rozstawienie własnych samolotów), a imprezę kończył scenariusz z udziałem (nieco biernym ale jednak) bombowców czyli Escort Duty.

Najlepszym myśliwcem w tej edycji okazał się Karol. Od początku swojej przygody z Blood Red Skies nie zmienia samolotów. Wciąż używa starych Spitfire Mk II ... i wciąż wygrywa. Świadczy to ot tym, że Blood Red Skies to gra, w której można wygrywać samolotami z zestawu podstawowego.


Drugie miejsce należało do dotychczasowego mistrza. Łukasz, we wszystkich systemach historycznych grający Włochami, także teraz wybrał samoloty z Italii. Pozycję wicelidera uzyskał dzięki poczciwym Macchi MC.200. A stało się to mimo, że były to najwolniejsze samoloty, z cechą Poor Quality będącą obciążeniem w scenariuszu Fighter Sweep. Może to świadczyć o tym, że to jednak umiejętności graczy decydują o ostatecznym wyniku. 


 

Trzecia nagroda powędrowała do jednego z najbardziej pracowitych zawodników. Łukasz jest obecny niemal co tydzień trenując walki w powietrzu. Skład swojej turniejowej eskadry ćwiczył od dłuższego czasu. Jak widać systematyczność i unikalny pomysł na eskadrę: może być kluczem do sukcesu.

 


Jedni wygrywają ... innym powinie się noga. Czasem decyduje o tym brak szczęścia w kostkach - Arek: powinieneś natychmiast wymienić swoje :) lub spadek formy. Zachęcamy do regularnego grania, np w ramach Akademii Blood Red Skies w MGC!

Arek zdecydował się wystawić pięciosamolotową eskadrę A6M2 Zero dowodzoną przez asa imiennego Saburo Sakai. Mocne strony tej rozpiski to potężna cecha asa Aggresive, pozwalajaca na wykonanie w czasie aktywacji dwóch akcji jednocześnie: wymanewrowania i ostrzelania i cecha samolotu Zero: Deep Pockets pozwalająca odrzucić uzyskanego Boom Chita. W tym turnieju Arek miał potężnego pecha: tracąc jeden samolot w pierwszej turze (nieudany unik - rzadkość w przypadku Zero) i w drugiej bitwie mimo dobrego startu stracił w podobnych okolicznościach Saburo Sakai. 

Konrad - weteran Odlotów - wystawił podobną do Karola pięciosamolotową eskadrę Spitfire Mk II. W pierwszej bitwie kości nie uznawały praw statystyki, szóstki nie wypadały. W kolejnej Konrad nie uwzględnił wrogiego klucza pozostającego w High Cover. Wykonując piękny zwrot swoją formacją na niskiej wysokości wpadł pod lufy wrogich myśliwców, to zakończyło bitwę. W trzeciej bitwie Konrad wrócił do formy i gładko strącił 2 bombowce wygrywając starcie.

 


Marcin - nasz debiutant - zdecydował się podobnie jak większość na pięciosamolotową eskadrę samolotów, on:  Mc.202. Ten szybki i zwrotny samolot dzięki cesze Poor Quality jest jednocześnie tani punktowo co pozwala na pozyskanie względnie bardziej doświadczonych pilotów. Jako lidera Marcin wybrał Leonardo Ferulliego. Ma on bardzo interesujące cechy: jak Tough (szansa na odrzucenie Boom Chita) i Killer Instinct (zwiększająca szansę na zestrzelenie nieprzyjaciela). Marcin gładko przeszedł przez pierwszą bitwę.  W kolejnych zabrakło doświadczenia. To przychodzi wraz z regularnym graniem: zapraszamy na poniedziałkowe Akademie!

Szczęśliwie walka o podium nie przyćmiewa nam radości z grania w Blood Red Skies. 


 

 

Dogfight








Fighter Sweep

 











Escort Duty




















sobota, 4 listopada 2023

Jesienny Odlot 2023 - relacja

 

Za nami kolejny warszawski turniej Blood Red Skies w formacie Odlot. Tym razem graliśmy 3 różne scenariusze. Do podstawowego scenariusza Dogfight dołączyliśmy misję przechwytywania i eliminacji wrogich samolotów transportowych, oraz wymiatanie myśliwskie czyli Fighter Sweep. 

Co cieszy, podczas aktualnej imprezy do grona "starych wyjadaczy" dołączyło dwóch nowych graczy. Podobnie jak każda poprzednia edycja Odlotu tak i teraz turniej sponsorowała firma Warlord Games, która zabezpieczyła gros nagród. Nagrodę dla zwycięzcy turnieju oraz statuetki dla trzech najlepszych graczy ufundował sklep MGC, w którym miała miejsce impreza.

Mimo dużej swobody doboru modeli, każdy z uczestników zdecydował się na inny model samolotu, co mogło oznaczać, że w naszej grze nie ma jednej "wygrywającej" rozpiski ale każdy ma szansę na zwycięstwo.


Pierwsze miejsce na naszej imprezie zajął Łukasz, miłośnik włoskich sił zbrojnych. W Blood Res Skies Łukasz oczywiście gra włoskimi siłami powietrznymi czyli Regia Aeronautica, a w turnieju zdecydował się na Re.2001.

 

Bycie debiutantem także okazało się mocną stroną Łukasza, który myśląc out of the box zagrał zupełnie inaczej niż stali bywalcy Odlotów. Postawił na ilość (wybierając trzy elementy po dwa samoloty) co zapewniło mu względną przewagę i w ostatniej bitwie zadecydowało o zwycięstwie nad - zdawać by się mogło - zdecydowanym faworytem. Działania Łukasza dowodzą, że w Blood Red Skies nie ma jedynej słusznej metody na uzyskanie wygranej.

Brak asa (i jego umiejętności) było ryzykowne ale przy odrobinie szczęścia, które Łukaszowi sprzyjało w czasie Odlotu, zapewniło mu zwycięstwo.


Miejsce drugie podczas Jesiennego Odlotu zajął najbardziej pracowity gracz ostatniego półrocza. Łukasz trenował latanie w zasadzie co tydzień. Wzrost umiejętności i doświadczenia zapewnił mu drugą lokatę. Łukasz przeciwnie do ... Łukasza postawił na jakość samolotów. Wybrał maszyny na tyle szybkie aby mieć niemal 100% szansę bycia najszybszym spośród wszystkich graczy. Mustangi wyposażone w cechę Deep Pockets dawały mu pewien bufor bezpieczeństwa w przyjmowaniu boom chitów. Bardzo wysoka szybkość w połączeniu z z drugą cechą Mustanga: Great Dive dawała mu szansę na niemal nieograniczone możliwości decydowania o wyborze miejsca starcia. 

Wybór jakościowego squadronu wiązał się z ryzykiem porażki w przypadku utraty samolotu, która gwałtownie obniżała punkt przełamania dla Jego jednostki. Niestety taka sytuacja spotkała Łukasza w finałowej bitwie


Trzecie miejsce przypadło w udziale weteranowi warszawskich Odlotów. Karol brał udział we wszystkich dotychczasowych edycjach imprezy. jego niezwykłe doświadczenie i kreatywność w doborze strategii (o sporej dawce szczęścia nie wspominając) dała mu trzecią lokatę.


 Karol lubi nieoczywiste rozwiązania i postanowił wystawić na turniej model, który w zasadzie nie powinien mieć żadnych szans na wygraną, jeden z mniej udanych samolotów myśliwskich II wojny światowej: Bolton Paul Defiant.


Defiant w naszej grze nie dość, że nie jest w stanie wymanewrowywać, to ma ograniczone możliwości strzelania do dwóch kości. Tym niemniej Karol w 100% wykorzystał możliwości jakie daje Defiant w naszej grze, szczególnie możliwość ostrzeliwania przeciwnika z wieżyczki poza akcją pilota i niezależnie od różnicy poziomów.  Dodatkowo dla uzyskania przewagi Karol wybrał doktrynę Ram Attack, która zapewniła mu możliwość skutecznego ataku w akcji pilota mimo braku broni ofensywnej. W uznaniu zasług dla kreatywnego wykorzystania zasad Blood Red Skies, KArol uzyskał dodatkowo tytuł: the Best Sportsman.


Czwarta lokata przypadła kolejnemu weteranowi warszawskich Odlotów: Konradowi. Czwarte miejsce Konrada i jego niezawodnych Spitfire Mk IX wskazuje, że przed większą imprezą warto wypocząć. Szczęście nie sprzyjało Konradowi w czasie naszej ostatniej imprezy, a kilka chwil nieuwagi zostało bezwzględnie wykorzystanych przez przeciwników.



Miejsce piąte przypadło kolejnemu debiutantowi: Arkowi. Arek jako miłośnik historycznego podejścia do gier dużo wysiłku włożył w pozyskanie zgodnych z oryginałami samolotów w barwach polskiego 302  dywizjonu myśliwskiego z okresu bitwy o Anglię. Arek niedawno dołączył do stałych bywalców Akademii Blood Red Skies gdzie skutecznie buduje doświadczenie w w lataniu samolotami myśłiwskimi.

Arek, podobnie jak Łukasz postawił na ilość wystawiając pełen sześciosamolotowy squadron. W grze starał się maksymalnie wykorzystać atuty swoich zwrotnych i odpornych na ostrzelanie Hurricanów.


Szóste miejsce Maćka i jego Bf109G uczy nas, że warto regularnie grać aby nie wyjść z wprawy. Daje to możliwość wykorzystania w pełni możliwości groźnych maszyn jakie się posiada.



Wsłuchując się w opinie uczestników, kolejny Odlot będzie prawdopodobnie imprezą bardziej tematyczną, skoncentrowaną na jednej konkretnej epoce. Szczęśliwie większość z uczestników dysponuje samolotami z każdego okresu wojny dzięki czemu gra tematyczna będzie łatwiejsza w realizacji.

Poniżej kilka zdjęć z aktualnej edycji Odlotu. Zapraszam na cotygodniowe spotkania w ramach Akademii Blood Red Skies w MGC na warszawskiej Ochocie