Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samolot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samolot. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 listopada 2021

Let's summon the Airstrike! ENG/PL

 

This piece of content  is for all of you who - like me - are rather sceptic using Air Observer in Bolt Action game. One day I'd asked myself: what is wrong with you? Why don't you use Air observer? After all you like nice looking battle tables? ... and somewwhere inside threre is a modeller who would like to make a regular, scale model?

Ten tekst przenzczony jest dla wszystkich tych graczy w Bolt Action, którzy są raczej sceptyczni w wykorzytaniu na planszy obserwatora lotniczego w kontekśćie jego efektywności w ramach armii.

 


The answer is simple: it doesn't worth the point value. Primarily: there is a big risk that the points will be used against me (yes: 1/6 is for me too much risk) and secondary: there is quite big chance (especially against British or American) that Air support will by driven away (affected by flak) and the 75 points will be lost once and for all.

Dlaczego tak rzadko można spotkać Obserwatora lotncizego na stołach do BA? Odpowiedź jest prosta. Użycie tego oddziału obarczone jest zbyt duym ryzykiem uzyskania efektu przecinwgo do zamierzonego (w 1 przypadku na 6 bombardowany jest własny oddział). Po drugie, szansa na brak efektu (zwłaszcza grając przeciw Brytyjczykom czy Amerykanom) jest zbyt poważna by inwestycja 75pkt. była całkowicie nieopłacalna.

 


What to do then? 

In my opinion we need act in two steps: 

1. Decrease the cost of this tricky, disposable unit (50pts sound reasonable)

2. Decrease randomness of the effect. The controversial rule concerns Rookie pilot effect. In original rules after having result 1 on the AO effect, the opponent chooses the new target for the airstrike (mysteriously the most valuable unit is chosen). Why don't to be inspired by the real life situations? As far as I know the pilots were confusing targets for at least three reasons:

a. confusing the original target with one that looks similarly

b. confusing the target being in the same terrain as original one 

c. lost at all.

Following this line after the result of 1: "Rookie pilot" the user would make another K6 throw.

1-2: the Airstrike falls at the different* random unit a 3D6" from the original target  

3-4: the Airstrike falls at the different* random unit of the same type being in the 3D6" from the original target (same type means: vehicle, infantry, fixed weapons)

5-6: the Airstrike falls at the different* random unit being in the same type of terrain 3D6" from the original target (i.e. forest or similar, building, road, open ground).

* if there is no other unit meeting the criteria - the Airstrike doesn't fall at all. 

Jakie jest zatem wyjście?

Moim zdaniem należałoby wykonać dwa działania:

Po pierwsze zmniejszyć koszt punktowy tego ryzykownego oddziału (50 punktów brzmi sensownie).

Po drugie zmniejszyć losowość szczególnie w przypadku wyniku 1 na efekt przybycia samolotu (Rookie pilot). W oryginalnych zasadach wynik 1 oznacza, że to przecinik decyduje o tym, na jaki oddział spadnie nalot (dlaczego jest to zwykle najbardziej wartościowy oddział własny?). Dlaczegoby zatem nie zainspirować się sytuacjami jakie mają miejsce w realnym życiu? Można powiedzieć, że są co najmniej 3 przyczyny pomyłek pilotów. 

Pierwsza to taka gdy pilot pomyli wyznaczony cel z innym, podobnym oddziałem 

Druga to taka, w któej pilot zaatakuje oddział znajdujący się w takim samym terenie, w którym był spodziewany cel

Trzecia to taka, że całkowicie straci głowę w zamieszaniu wojennym.

Powyższe założenia można zatem w następujący sposób przełożyć na język gry:

Wynik 1-2 oznacza, że nalot spada na inny, wybrany przez przeciwnika oddział znajdujący się w promieniu 3D6" od pierwotnego celu*. 

Wynik 3-4 oznacza, że nalot spada na inny niż zaplanowany, znajdujący się na planszo wybrany oddział tego samego typu (pojazd, piechota lub fixed weapon)*.   

Wynik 5-6 oznacza, że nalot zostaje wykonany na inny, losowo wybrany oddział znajdujący się w takim samym rodzaju terenu co początkowy cel (las, budynek, otwarty teren)*

* jeżeli na planszy nie ma żadnego oddziału spełniającego te kryteria nalot nie spada w ogóle.




I think it might help to popularize the Air observer on the Bolt Action tables (I love to see them above the battlefield). And what are your impressions?

W zasadzie jest wiele sposobów ucywilizowania zasad Obserwatora lotniczego. Zaproponowałem jedną z możliwych. Co o nich sądzicie?


wtorek, 28 września 2021

Typhoon do Bolt Action - albo Lotnik, kryj się!


Są armie, w Bolt Action, bardziej niż inne wrażliwe na wrogie czołgi. Często wynika to z braku, lub ograniczonego dostępu do własnej, solidnej broni pancernej. Można tu wymienić choćby partyzantów, Japończyków czy alianckich (a szczególnie Brytyjskich) spadochroniarzy. Ktoś powie: duby smalone pleciesz, przecież się da. No pewnie, że da się nawet partyzantom zdobyczny czołg obstalować, tyle, że ja myślę raczej o bardziej "koszernym" rozwiązaniu jakoś nawiązującym do historii. 


No więc tak sobie stawiając poprzeczkę dla uzyskania jakiejś namiastki "broni pancernej" pomyślałem o zrobieniu sobie czołgu latającego przyzywanego na stół przez oficera łącznikowego sił powietrznych. Może nie jest to Ił2m3, który w pełni na to miano zasługuje ale brytyjski odpowiednik: Hawker Typhoon Mk Ib. Samolot mimo, że jednosilnikowy to raczej z tych dużych i poważnie obładowany bronią. Dodatkowo malowany w pasy inwazyjne, które bardzo lubię wygląda naprawdę czadersko.

Ale czy nie można sobie kupić metalowego Amercoma za parę groszy na Allegro? Ano można odpowiem na takie pytanie. Metalowy Amercom ma także tę zaletę, że jest mocniejszy i lepiej znosić będzie trudy transportu ale mnie naszło aby model zbudować i jak pomyślałem tak zrobiłem

Wybór padł na chińską firmę Hobby Boss. Skąd taka egzotyka, ktoś spyta? Ano modele tej firmy mają dwie podstawowe zalety: Pierwsza jest taka, że liczba części jest ograniczona, a ich spasowanie jest na bardzo wysokim poziomie, a drugą jest niska cena. Jeżeli więc masz ochotę potrenować sobie malowanie modeli aerografem (ale nie chcesz wydawać kroci na model ani poświęcać zbyt wiele czasu na montaż) to wybór ten jest optymalny. 


Jak pisałem model jest naprawdę bardzo przyzwoitej jakości, ma delikatne linie podziału blach, a podział segmentów modelu ...pokrywa się z podziałem kolorów na samolocie. Zatem z każdej strony łatwo.


 

Kilka wieczorów (słownie: dwa) wystarczyło aby mój Typhoon mógł znaleźć się na postumenciku z gotowością do spuszczenia rakiet na wrogi - lub własny - oddział w czasie gry Bolt Action.

Samolocik, mimo, jest jednorazowym* gościem na stole bitewnym to jednak dobrze wygląda. Drugą opcją, którą pewnie będę chciał wkrótce (ponownie) przetestować są zasady eksperymentalne wykorzystania samolotów jakie zostały przygotowane swego czasu przez Warlorda, do czego wierzę poniższy Typhoon świetnie się nada.



* z wyjątkiem Amerykanów